Stowarzyszenie Pomocy Polakom na Wschodzie Kresy - Strona Główna

Stowarzyszenie Pomocy Polakom na Wschodzie


Stowarzyszenie Pomocy Polakom na Wschodzie „Kresy” jest organizacją zrzeszającą miłośników polskiej historii i tradycji, wielbicieli egzotycznego piękna Europy Środkowej i Wschodniej oraz ludzi dobrej woli, którym nie jest obojętny los rodaków. Stąd staramy się w naszej działalności łączyć obcowanie z pięknem Kresów z pomocą dla Polaków, którzy pozostali za przesuniętą na zachód granicą, do dziś borykając się z niezliczonymi trudnościami i problemami. Zapraszamy do współpracy wszystkich pragnących pomóc w tym dziele, oferując w zamian – poza satysfakcją – możliwość rozwoju i udział w kresowej przygodzie.



Nasza działalność w listopadzie 2021 r.



• przekazaliśmy: paczkę książek do Tarnopola, 3 paczki ubrań do PCK, paczka leków, paczka 15kg pampersów dla dorosłych na Ukrainę (wysyłka bezpośrednio przez darczyńcę);
• przekazaliśmy leki na chorobę Parkinsona o wartości 600 zł;
• w ramach nagród konkursowych przekazaliśmy 1 paczkę nagród indywidualnych i zestaw nagłaśniający o wartości 2 tys. zł do szkoły w Gródku na Podolu;
• w formie zapomóg pieniężnych przekazaliśmy łącznie 1,3 tys. zł: dla Hospicjum, polskiej rodziny z o. lwowskiego i matki z trojgiem dzieci, która przeprowadziła się do Polski (środki zebrane ze zrzutki.pl);
• matkę z dziećmi, która przeprowadziła się do Polski wspieramy regularnie przy załatwianiu formalności i organizacji życia w Polsce;
• w ramach konkursu „Polska w mojej pamięci” wpłynęło 31 prac konkursowe z 7 szkół, przystąpiliśmy do oceny prac;
• ogłosiliśmy konkurs „Polska w moim sercu” – jest to nasz konkurs w tym roku organizowany po raz trzeci i skierowany do młodszych uczniów polonijnych (poniżej 14 lat);
• otwarliśmy 2 nowe grupy zajęć online z j. polskiego dla uczniów z Borysławia, Niżankowic i Użgorodu (grupy podzielone wg znajomości języka);
• uruchomiliśmy grupę zajęć zdalnych z j. polskiego dla studentów polonistyki na Uniwersytecie w Drohobyczu, 
• przyznaliśmy stypendium na rzecz trzeciego stypendysty – studenta biotechnologii w Lublinie;
• trwa zbiórka świąteczna w szkołach, zaangażowanych jest 5 szkół w Krakowie;
• zainaugurowaliśmy trzy nowe akcje: wysyłka paczek w formie „szlachetnej paczki” bezpośrednio od darczyńców na rzecz 7 rodzin na Ukrainie, wysyłka kartek świątecznych na Wschód oraz konkurs wiedzy o Polsce dla podopiecznych Domu Polskiego w Mołdawii.




-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Spacer "Kraków światłem malowany"

4 grudnia 2021


Informujemy, że ze względu na sytuację pandemiczną pierwotnie zaplanowany na sobotę 4.12 spacer Kraków światłem malowany odbędzie się w innym terminie.




-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia



Cały czas pozostając w nastroju spotkania jubileuszowego, poniżej zamieszczamy wiersz przygotowany przez Panią Danusię Mucharską z okazji jubileuszu i zamieszczamy kilka dodatkowych zdjęć z uroczystości.

Jubileusz Stowarzyszenia „Kresy”
 
Srebro nam dzisiaj w oczach się odbija
Bo Jubileusz Kresów obchodzimy
Gdy pamięć dawnej Polski nie przemija
To przed tym faktem czoła dziś chylimy
 
Wiemy historia ciężko nas zraniła
Nie uwzględniając naszych polskich racji
I inną Polskę z wojny wyłoniła
W dodatku mówiąc coś o demokracji
 
O sojusznikach i zdradach nie powiem
By nie pogłębiać wojennej rozpaczy
Lecz uświadamiam każdej trzeźwej głowie
Co dobry układ przy złej woli znaczy
 
Kłaniam się ludziom którzy tam zostali
By swej ojczystej ziemi nie opuścić
I na tej ziemi z uporem wciąż trwali
Obcych zwyczajów nie chcąc w dom swój wpuścić
 
A u nas była rozpaczliwa trwoga
Że nie możemy swoich ludzi wspierać
Bo do nich była wciąż zamknięta droga
I drzwi najbliższych nie wolno otwierać
 
Więc kiedy tylko możliwe się stało
Przekroczyć twardą granicę niemocy
Wiele Towarzystw natychmiast powstało
By blask przynosić po tak ciemniej nocy
 
Jednym wśród pierwszych były nasze Kresy
Które Pan Karol do życia powołał
I poprzez trudne tamtejsze okresy
Wielu Polakom pomoc ofiarował
 
Dziś moje serce dziękczynnie się budzi
Do tych co wówczas przy Karolu trwali
I choć przy życiu nie ma kilku ludzi
Chcę byśmy pamięć o nich zachowali
 
Bo nie byłoby dzisiejszej fanfary
Gdyby ćwierć wieku Oni nie działali
Nie ponosili wszelakiej ofiary
I dróg przyjaźni na Wschód nie deptali
 
Tam pozostały pamiątki przeszłości
Zazwyczaj polskiej bo taka jest prawda
To myśmy dzisiaj powinni tam gościć
I tam powinna być polska biesiada
 
Na Kresach wtedy najlepsi zostali
Co ziem ojczystych utracić nie chcieli
Ci co charakter mieli jak ze stali
I swoją przyszłość w swym miejscu widzieli
 
Oni tam mają życie najtrudniejsze
Do Nich pomocne dłonie wyciągamy
Bo Ich dla Polski bogactwo niemniejsze
I w Ich pamięci ciągle sercem trwamy
 
Życzliwość wielką chcemy Im okazać
I być Im matką pod macochy pieczą
I żal ogromny w sercach Ich wymazać
Niech nasze myśli ciągle do Nich lecą
 
Ja idę teraz zwiedzać dawną Polskę
Którą Kresami ciągle nazywamy
Ona stanowi bezcenną pamiątkę
Przy Jej zwyczajach przecież ciągle trwamy
 
Dusza mi cierpnie i serce omdlewa
Gdy uświadamiam co nam odpisano
I łza rozpaczy z oczu się wylewa
Gdy rozpatruję to co nam zabrano
 
Lwów to jest tęcza tragicznych rozmyślań
I nigdy mądrość tego nie pomieści
Gdzie się znajduje ostateczna przystań
Która utuli rozmiar mej boleści
 
Nagle mi świsnął wiatr ze wschodniej strony
Zaraz go pytam o nasze pomniki
I o majątek przez nas utracony
Ale wiatr tylko serwuje uniki
 
Żółkiew to miasto które opłakuję
Zaraz po Lwowie bo to wielka strata
Tu się polskości cała treść znajduje
Choć ją dopadła prawda tak kosmata
 
Dokąd mam lecieć i co chcę zobaczyć
Wszystko mi w głowie mieszają zwidzenia
Chciałabym serce myślą okulbaczyć
Aby spełniło me skryte marzenia
 
Czy do przystani Ojczyzna dolecę
Kiedy otworzę horoskop mych marzeń
Czy wzniosłe myśli w moim ego wzniecę
I wtedy dotrę do przyszłości zdarzeń
 
Wiatr mnie unosi pod wysokim niebem
I widzę zamki oraz fortalicje
Piękne świątynie które błyszczą srebrem
Klasztory będące wzorem za granicę
 
Olesko Podhorce Złoczów Stare Sioło
Jakież to bliskie jest obecnych granic
Wszystko to z góry oglądam wokoło
Bo te wartości zabrano nam za nic
 
Łuck swoją basztą oraz wieżą ostrą
Z północnej strony w oczy mi zagląda
Zaprasza aby lecieć doń na prosto
I stan obecny dzisiaj pooglądać
 
Krzemieniec to jest perła moich marzeń
Bo to jest miasto pokroju wielkiego
Tyle tu było historycznych zdarzeń
Muza poezji była Słowackiego
 
Tęskno mi za tym co było nam bliskie
A złość nie daje cieszyć się wędrówką
Może powrócę w sfery całkiem niskie
Lecz jak się wykpić kłamliwą wymówką
 
Jeszcze polecę nad Zbaraż i Chocim
I do Kamieńca Podolskiego zajrzę
By Sienkiewicza hołdu oddać krocie
I starej twierdzy w nowe spojrzeć twarze
 
Zbożowym łanem szumi Ukraina
Mówi że nigdy głodu nie dopuści
Przed współczesnością dzisiaj się ugina
A polską przeszłość także pragnie uczcić
 
Myśl mi ucieka aż do Kołomyi
Gdzie Towarzystwo „Pokuta” wciąż działa
Tam się nie znudzisz ani jednej chwili
Bo tam huculska sztuka jest wspaniała
 
Jest polska szkoła Vincenza imieniem
I polski cmentarz na którego bramie
Orzeł z Koroną wstrząsa mym sumieniem
Bo straż swą pełni na huculskiej ramie
 
Widzę porohy skały wystające
Wychodzą z Dniepru na wyspie Chortyca
Jak szarże wojska na polach stojące
Wszystko dzikością oczy me zachwyca
 
Więc zaraz mi się przeszłość przypomina
Konfederacje Barska Targowicka
I Dzikie Pola przez które stadnina
Na wojnę ciągnie i obrożę ściska
 
Nie wiem czy piękno ziem tych mam opiewać
Czy kontemplować dzisiejsze widoki
Czy hymn pochwalny przeszłości zaśpiewać
Czy gniew obudzić no i łez potoki
 
A liść co przywiał z okolic Wołynia
Krwawym odcieniem w oczy mi zaziera
Bo tam wybuchła okropności skrzynia
O której hańbie trudno się nie spierać
 
Zmęczona szumi wierzba rosochata
O wiosce która kiedyś tu istniała
I nie została ani jedna chata
Tylko kapliczka ledwo się ostała
 
Zaś młody człowiek mówi mi z przekąsem
Że nie rozumie moich łez i płaczów
Bo jego dziadek co już jest pod wąsem
Nigdy nie wspomni tych okropnych czasów
 
Nie wiem o dziadku po której był stronie
I co mu każe nie otwierać serca
I z czyich racji może klaskał w dłonie
I kim był wówczas sąsiedni morderca
 
Ktoś opowiada co tam doświadczyli
Gdy pozostali w rodzinnej zagrodzie
O bliskich ludziach do których tęsknili
O łzawym chlebie a często i chłodzie
 
A ja rozmyślam aż do bólu głowy
O dziejach naszych i dziejach narodów
O tym że nie ma tych zdarzeń perłowych
Co dają szczęście i obfitość płodów
 
Nagle coś słyszę nie wiem z której strony
Coś co mi serce do bólu przewierca
A to są głosy ludzi wypędzonych
Z Kresów w świat cały jak czynił morderca
 
Skoro historia otworzyła inne
Realia które dobra nam zabrały
Do tamtych krajów ślę prośby usilne
Aby spuściznę polską ocalały
 
 
By grody zamki i piękne pałace
Nie oddawali czasu wyniszczeniom
I by dzisiejsze nie zdobili place
Pomnikiem który uwłacza zdarzeniom
 
Jak opłakiwać stracone wartości
Które niszczeją często przez niedbałość
I jak odnaleźć bielejące kości
Które powinny mieć szczęśliwą starość
 
Jak się z tym wszystkim roztropnie pogodzić
Jak nowym czasom dać nowe spojrzenie
Jak naszą krzywdę z bólu oswobodzić
Gdy ciągle widzę wielkie polskie cienie
 
Z tym rozmyślaniem znużona do głębi
Wracam do sali gdzie trwa uroczystość
Wszystkim obecnym w głowach się już kłębi
Jaka też będzie dalsza rzeczywistość
 
O pracy „Kresów” wiele tu mówiono
Zasług Ich nigdy nie można przecenić
I coraz bardziej poszerza się grono
Tych którzy pragną los Polaków zmienić
 
Wzmocnić Ich dumę że są Polakami
Ojczyznę zbliżyć i język dopieszczać
Mocno podkreślać że są ciągle z nami
I polską godność po świecie obwieszczać
 
I jeszcze tylko pragnę podziękować
Wszystkim co w Kresach usilnie działają
Tym co stworzyli z serca się radować
Niech losy nasze wciąż przy Kresach trwają
 
Panie Karolu do Pana się zwracam
Ten Jubileusz jest Pana zasługą
Pana mozolna uporczywa praca
Była dla Kresów najlepszą usługą
 
 
Więc niech w poważnych zasłużonych latach
Szacunek ludzki Panu w pas się kłania
Życzliwość następców niech będzie skrzydlata
Z oczu Ich dobroć niechaj się wyłania
 
Wiersz napisany z okazji Jubileuszu 25-lecia
Działalności Stowarzyszenia Pomocy Polakom
Na Wschodzie „Kresy” i wygłoszony na Sympozjum
W Domu Polonii w Krakowie w dniu 09.10.2021
 
Danuta Mucharska
 
 
Kraków 09.10.2021



-----------------------------------------------------------------------------------------------------



Starsze Nowości