Stowarzyszenie Pomocy Polakom na Wschodzie Kresy - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36

Z WYJAZDU NA UKRAINĘ

wrzesień 2014


Relacja  z wyjazdu na Ukrainę 19 – 21.09.2014
  
Trasa: Kraków – Medyka (granica) – Lwów – Bóbrka – Świrz  – Lwów – Żółkiew – Krechów –Janów - Korczowa (granica) - Kraków
Długość trasy łącznie 1000 km
W wyjeździe wzięło udział 9 osób + Kierowca.
 
I Dzień               19.09.   (piątek)
jazda nocą do Lwowa
 
II Dzień             20.09.  ( sobota)
Zwiedzanie Lwowa z przewodnikiem w godz. 8:00-15:00 
Przekazanie darów  dla 1 rodziny (żywność , pomoc pieniężna)
W godzinach popołudniowych przejazd do Bóbrki,
zakwaterowanie w domu parafialnym OO. Salezjanów, spotkanie z ks. Proboszczem,
przekazanie darów (żywność, odzież, książki, zabawki, pomoce szkolne, artykuły medyczne),
obiadokolacja, nocleg.
 
III Dzień             21.09. (niedziela)
Śniadanie, Msza św. w kościele w Bóbrce , przejazd do Świrza , zwiedzanie zamku,
Następnie przejazd przez Lwów do Żółkwi  , spotkanie w siedzibie SS Dominikanek w Żółkwi,
przekazanie darów (żywność , odzież, zabawki, pomoce szkolne, środki medyczne)  , 
zwiedzanie zabytków Żółkwi.
Po południu wyjazd do Krechowa , zwiedzanie kompleksu Monasteru Bazylianów,
podróż powrotna przez Janów ( Iwano Frankowe), Korczową do Krakowa,
 
 


-----------------------------------------------------------------------------------------------------

BOŻE NARODZENIE

ŻYCZENIA


                                  Jest w moim kraju zwyczaj , że w dzień wigilijny,
                      przy wejściu pierwszej gwiazdki wieczornej na niebie
                      ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny,
                     najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie"
 
                                                              C.K. Norwid
 
Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia obdarzy Was
pomyślnością i szczęściem
a wszystkie dni Nowego Roku niech będą pełne wiary nadziei i miłości.
Tego Wam życzymy.

 


-----------------------------------------------------------------------------------------------------

NIEZWYKŁY SPEKTAKL

Kraków 15.11.2014


Spotkanie z prozą i poezją Beaty Obertyńskiej
 
              Bywało
                "Nad gontami stał błękit,
                cień w lipach sie pławił.
                Lato wlokło po ścieżkach
                Złoty ogon pawi............
I nic nie zapowiadało końca Jej bezpiecznego świata. Ale nadszedł....w upalny wrześniowy dzień 1939 roku .
Dwa razy , 1 i 17 września.  A potem stał się inny świat, świat odwróconego dekalogu , obcy , nienawistny.
             
 W dniu 15 XI  mieliśmy zaszczyt  gościć w Krakowie artystki  Polskiego Teatru Ludowego ze  Lwowa Panie Lubę i Elżbietę oraz Annę Lewak  , które przygotowały monodram w oparciu o prozę i poezję Beaty Obertyńskiej.
Monodram nosił tytuł "Z domu niewoli" i  zawierał  wybrane  fragmenty  tego  utworu.
Dzięki gościnności dyrektora Domu Kultury przy ul. Grunwaldzkiej w Krakowie pana Andrzeja Łazarza  spektakl odbył się w eleganckiej kameralnej  sali , przy minimum rekwizytów i środków akustycznych.  Liczyło się SŁOWO, przekaz , relacja wydarzeń, których uczestniczką była Beata Obertyńska. Kim była Autorka?
 
    Beata Obertyńska /1889-1980/  poetka  i aktorka lwowskich teatrów, córka poetki młodopolskiej Maryli Wolskiej.  Aresztowana przez NKWD we Lwowie, więziona w  lwowskich Brygidkach , a potem kolejno
w więzieniach Kijowa, Odessy , Charkowa aż po Lochy Workuty.
Głód , zimno , troska o rodzinę , przesłuchiwania , to Jej chleb codzienny, Tak jak codzienną była modlitwa ułożona przez Nią i odmawiana ze współwięźniami Polakami.
 
       "Od głodu
        od pochodów
        od deszczu, od wszy
        od powietrza na wietrze
        w skos prutego twarzą,
        od ognia - kiedy nocą odejść ci go każą,
        od tajgi , co do kolan moczarem namaka,
        od urwanej podeszwy
        od skradzionego chlebaka
        Wybaw nas Panie.
                       Od zmroku białych nocy,
                       od komarnych młak,
                       od nagłych a niespodziewanych
                       wymarszów ponocnych
                       od świtów ołowianych
                       i zmroków popielnych
                       Święty Boże,
                       Święty Mocny ,
                       Święty a nieśmiertelny
                       Wybaw nas Panie.
 
Podróże bydlęcymi wagonami po całej Rosji, śmierć tamże …"a jeszcze wczoraj mówił komuś cicho, że chory,
a  teraz spokój…
"Nikt już więcej po świecie
                Wlec ni ganiać nie będzie ,
                Tych sznurkami okręconych szmat"
 
Słowa aktorki , dobitne, wyraźne , jakby chciały na zawsze już wryć się w  pamięć słuchaczy.
I tak się dzieje , na sali panuje cisza.
Losy Polaków , których często bezimienne groby rozsiane są po całej Syberii to nasza spuścizna narodowa,
to zapis naszych chwalebnych klęsk.
A potem przyszła wolność, sowiecki  raj ,  ale przecież  nadzieja.....Polskie Wojsko w dalekiej Azji.....
      "My Pierwsza Brygada .............
       na stos , na stos rzuciliśmy nasz życia los......"
 
Wszyscy wstają , niemilknące oklaski , wzruszenie na twarzach, podziękowania za te niezwykłe chwile.
 
       W imieniu wszystkich widzów chciałabym też serdecznie podziękować Panu Andrzejowi Szczerbiakowi , członkowi Stowarzyszenia KRESY ,  za zorganizowanie tego występu ,  a tym samym dostarczenie naprawdę niezwykłych przeżyć.
 
Helena Kapri
 


-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Apelujemy o pomoc dla Zacharka

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga zbiera fundusze na leczenie Zacharka.


Uratujmy wzrok Zachariasza, Stanisławów
Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 3-letniego Zachariasza Witkowskiego ze Stanisławowa. Zachariasz urodził się z obustronną kataraktą. Po rocznym ,,leczeniu,, w Odessie, gdzie rodzice stracili jedynie pieniądze, chłopiec wrócił do domu. Witkowscy nadal szukali pomocy na Ukrainie, jednak bez skutku. W ostatnim czasie dowiedzieli się o Damianku Kordku z Krysowic, który przeszedł operacje oczek w Katowicach. Zabierając najpotrzebniejsze rzeczy, z dnia na dzień – przyjechali do Polski. Dziś, 23-go października, Zachariasz przeszedł najpotrzebniejsze badania w Klinice w Katowicach. Stan zdrowia dziecka jest dramatyczny. Niedrożne, zainfekowane kanaliki łzowe [dno oka zupełnie niewidoczne] oraz mocno zaawansowana zaćma. Dziecko rozróżnia jedynie światło i cień, poza tym nie rozwija się zgodnie ze swym wiekiem. Konieczne są kolejne badania, konsultacja pediatry, a po nich jak najszybsza operacja obu oczek. O kosztach [rodzice nie są w stanie pokryć ich samodzielnie] będziemy informować na bieżąco, a już dziś zwracamy się z prośbą o pomoc w uratowaniu wzroku chłopca.

Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji:

BGŻ SA 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 z dopiskiem ,,Zachariasz”

Całkowity koszt badań i konsultacji [m.in. USG gałek ocznych i wymaz z kanalików łzowych] jakie Zachariasz przeszedł w Klinice 23-go października – 250zł. Czekamy na termin wizyty u lekarza pediatry i ewentualną decyzję o hospitalizacji dziecka na oddziale, by przygotować do operacji okulistycznej.




-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Apel o pomoc dla „Kresów” !



Drodzy Członkowie i Sympatycy „Kresów” !

Uprzejmie przypominamy, że jako zadeklarowani Członkowie Stowarzyszenia mamy

zaszczyt i obowiązek troszczyć się o los naszej instytucji o jej istnienie dla szlachetnego

celu, który sobie postawiliśmy.

Mamy przecież świadomość, że nasze trwanie zawdzięczamy naszej dobrej woli i zaangażowaniu.
Utrzymujemy się wyłącznie z naszych składek członkowskich i darowizn ( między innymi z 1%).

W bieżącym roku udało nam się gościć w Krakowie kilka grup naszych Rodaków z Białorusi,
Ukrainy i Mołdawii  ( w tym 3 grupy dzieci i młodzieży dzięki dotacji z MSZ ).

Te wszystkie przedsięwzięcia pochłonęły znaczne środki.

I  chociaż  zarząd pracuje bez wynagrodzenia z pełnym zaangażowaniemzaczynamy  się  martić 
o  bieżące utrzymanie lokalu  , bez którego nie moglibyśmy istnieć .

Chyba się Państwo zgodzą, że w sytuacji, gdy jesteśmy szczególnie potrzebni naszym Rodakom
pozostającym często wbrew własnej woli z dala od Ojczyzny, musimy zrobić wszystko , aby spełnić nasz statutowy obowiązek i nie pozostawić Ich bez naszego wsparcia.




-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36